• ceta_ttip

    CETA piracka wolność czy zniewolenie?

    Ceta jako podważenie funkcjonowania demokracji?

    Państwo umowa społeczna gwarantująca jej obywatelom zbiór praw i obowiązków, w państwie demokratycznym to pośrednio obywatele swoimi reprezentantami realizują swoje potrzeby do samostanowienia, więc dlaczego mowa o umowach między państwowych wywołuje tak wiele kontrowersji?

    Nie każda umowa jest ograniczeniem samostanowienia, o swojej przestrzeni i swoich prawach, możemy wyróżnić tutaj przykład UE, gdzie do stanowienia są powoływani reprezentanci poszczególnych społeczności w celach reprezentacji i zabezpieczania ich interesów. Model ten krytykowany i zachwalany nie jest może modelem idealnym lecz dający legimityzacje procesów podejmowania decyzji w postaci przedstawicielstwa reprezentantów społecznych, co do skuteczności nie ma co wchodzić w polemikę nad tym gdyż rzecz dotyczy się umów w których to państwo jako podmiot w umowie oddaje część samostanowienia pod groźbą sankcji finansowych, niby niewinny arbitraż który w myśl idei o nieblokowaniu rozwoju kapitału i gwarantujące mu prawa nie jest niczym złym ale jak zwykle decydują szczegóły i scenariusze których realizacja może zagrozić idei wolności i prawa do samostanowienia.

    Czym ma być arbitraż w którym to umowa społeczna a raczej wola społeczeństwa do samostanowienia i decydowania o prawach na jakich dane społeczeństwo funkcjonuje ma być poddawane ocenie pod groźbą wysokich odszkodowań podmiotów zewnętrznych ? Czy nie jest to odebranie wolności ?


    Można to określić jednym niepodważalnym zdaniem: Chcesz mieć wolność to sobie ją kup !!!

    Tak niestety ale idea samostanowienia samodecydowania zostaje tutaj skrajnie zaburzona, mechanizm arbitrażu nie może ograniczać formy ani kierunku samostanowienia ani też być pręgierzem finansowym który to spowoduje ograniczenie decyzyjności społeczeństwa.

    Fakt o istnieniu tzw. ryzyka gospodarczego nie może być wykluczany z kręgów inwestycyjnych to on w wielu przypadkach racjonalizuje wybory i kierunki rozwoju inwestycji, minimalizowanie tego faktu i przelewanie odpowiedzialności na kieszeń podatników jest niczym jak próbą tworzenia systemu oligarchijnego, gdzie mimo pozornym samodecydowaniu pod pręgierzem utraty środków społecznych w skutek arbitrażu, społeczeństwa przestaną ewoluować, a poddadzą się biernej zależności od korporacji i ich nakreślonych kierunków rozwoju.

    Jednym słowem umowa o wolnym handlu CETA nie jest umową o wolnym handlu, a tylko gwarancją do podporządkowania społeczeństwa.

    Pozdrawiam
    Michal D.

Comments are closed.